Klasa to wielki nieobecny polskich rozmów o polityce i gospodarce. A przecież tak wiele mógłby nam wyjaśnić.
Mam wrażenie, że w Polsce nikt nie traktuje poważnie tego, że społeczeństwo składa się z klas. Jednym kategoria „klasy” śmierdzi PRL-owską oficjałką. Inni żyją w przekonaniu, że społeczeństwo jest bezklasowe, i na dowód mogą nam przytoczyć dziesiątki opowieści swoich znajomych (należących najczęściej oczywiście do tej samej klasy społecznej). Jeszcze innych ta perspektywa nie interesuje zupełnie. Wolą mówić o problemach abstrakcyjnego konsumenta albo statystycznego gospodarstwa domowego. A potem się dziwią, że świat nie chce się dopasować do ich opisu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.