Autopromocja

Ustawa cukrowa uderzy w polskie jabłka i krajowy rynek napojowy

jabłka czerwone zielone
Ustawa cukrowa uderzy w polskie jabłka i krajowy rynek napojowyshutterstock
3 listopada 2025

Rząd po raz kolejny próbuje nałożyć podatek cukrowy na polskich sadowników i rynek napojów owocowych oraz warzywnych. W zależności od charakteru opłaty – zmienna za dodatkowy cukier ma wzrosnąć aż o 100 proc. (z 0,05 gr do 0,10 gr), maksymalna stawka o 50 proc. (z 1,20 zł do 1,80 zł), a opłata stała o 40 proc. (z 0,50 gr do 0,70 gr). Planowane podwyżki spowodują, że opłaty te należeć będą do najwyższych w Europie. To oznacza, że napoje na bazie naturalnych soków, z polskich jabłek znacząco zdrożeją i będą mniej konkurencyjne na rynku.

Julian Pawlak, Prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS).
Julian Pawlak, Prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS).

Proponowane zmiany budzą sprzeciw branży przetwórczej, producentów soków i sadowników. Polityka fiskalna państwa po raz kolejny uderza w typowo polski segment rynku, osłabiając jego pozycję w naszym kraju.

Cios w sadowników i rynek soków

Polska jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej. Przetwórstwo owocowo-warzywne to filar polskiej gospodarki i ważna gałęź eksportowa. Tymczasem, zgodnie z rządowym projektem nowelizacji tzw. ustawy cukrowej (czyli ustawy o zdrowiu publicznym), daniną mają być objęte – dotąd zwolnione z opłaty – napoje z istotnym udziałem soku z owoców i warzyw powyżej 20 proc. i z naturalną zawartością cukru do 5 g/100 ml, jeżeli zastosowano w nich np. substancje słodzące. Podatek na napoje z sokiem owocowym i warzywnym spowoduje spadek popytu na krajowe surowce. Branża się obawia, że zapotrzebowanie na jabłka, marchew czy inne owoce i warzywa może się znacząco zmniejszyć.. To nie tylko ryzyko dla plantatorów, ale też dla całych lokalnych społeczności, które żyją z sadownictwa i przetwórstwa. W 2024 roku do produkcji nektarów i napojów zużyto około 220 tys. ton surowca owocowo-warzywnego, z czego zdecydowaną większość stanowiły jabłka – ponad 200 tys. ton.

Utrata konkurencyjności i miejsc pracy

Nowe regulacje oznaczają dla producentów wzrost kosztów, a dla konsumentów kolejne podwyżki cen w koszyku zakupowym, szczególnie dotkliwe dla rodzin z dziećmi. Na skutek zmian fiskalnych w polskim prawie podatkowym, napoje owocowe staną się droższe, a przez to mniej atrakcyjne. Spadek popytu jest nieunikniony, biorąc pod uwagę relatywnie niską siłę nabywczą polskiego konsumenta. Siła nabywcza przeciętnego Polaka pozostaje wciąż niska – średnio o ponad 30 proc. poniżej poziomu uzyskiwanego w państwach UE.

Jednocześnie planowana wysokość opłaty cukrowej należy do jednych z najwyższych w Europie, co dodatkowo zwiększa ryzyko istotnego ograniczenia sprzedaży napojów, a w konsekwencji, dalszego obniżenia wpływów do budżetu. Resort finansów, w uzasadnieniu do nowelizowanej ustawy, prognozuje spadek wpływów z tej opłaty do 1,3 mld zł.

Na skutek zmian w sposobie nakładanych podatków, firmy napojowe działające w Polsce – w dużej mierze krajowe przedsiębiorstwa – staną się mniej konkurencyjne. Niższe obroty to mniej inwestycji i konieczność redukcji zatrudnienia w branży, która dziś daje pracę dziesiątkom tysięcy osób.

Podatek, który nie kształtuje postaw prozdrowotnych

Choć ustawa ma promować zdrowie publiczne, w praktyce uderza w napoje z sokiem z owoców i warzyw, a więc najbardziej wartościowe, bogate w witaminy i pozostałe składniki odżywcze ważne w zbilansowanej diecie. Podatek cukrowy został skonstruowany w taki sposób, że obciąża wąską grupę produktów – napoje bezalkoholowe – mimo, że cukier jest powszechnie obecny w wielu innych kategoriach żywności, które nie zostały dotąd objęte dodatkowymi opłatami. Skutkuje to powstaniem nierównej konkurencji na rynku spożywczym.

Planowana opłata np. zmienna za dodatkowy cukier wzrośnie z 0,05 gr do 0,10 gr (o 100 proc.), maksymalna stawka o 50 proc. – z 1,20 zł do 1,80 zł, a opłata stała z 0,50 gr do 0,70 gr, a więc o 40 proc. W porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej planowane podwyżki należą do najwyższych w Europie. W efekcie podatek postrzegany jest bardziej jako instrument fiskalny, niż narzędzie prozdrowotne.

Czas na korektę kursu

Zamiast karania podatkiem napojów owocowych, ustawodawca i rząd powinni skupić się na promocji pełnowartościowych produktów, edukacji i wsparciu polskiej gospodarki. Napoje na bazie soków z owoców i warzyw są ważnym elementem zbilansowanej diety. Bez poprawek w projekcie ustawy straty odczują nie tylko sadownicy i krajowi przetwórcy, ale także konsumenci, którzy chcieliby świadomie wybierać zdrowsze produkty.

Krajowa branża spożywcza, rolnictwo i przetwórstwo owocowo-warzywne, to kluczowe sektory polskiej gospodarki, które rozwijają się efektywnie, pomimo silnej konkurencji. Rynek ten systematycznie zwiększa nakłady na inwestycje oraz zatrudnienie pracowników, szczególnie w okresie sezonowego skupu i przetwórstwa surowców. Wprowadzenie podwyższonego podatku znacząco zahamuje te procesy, ograniczając rozwój całego sektora oraz jego konkurencyjność na rynku krajowym i międzynarodowym.

Zwiększanie obciążeń wobec polskich producentów napojów przy jednoczesnym spadku produkcji, mniejszych wpływach podatkowych, ograniczonym zapotrzebowaniu na owoce z polskich sadów i osłabieniu konkurencyjności krajowej branży owocowo-warzywnej – bez realnej poprawy promocji zdrowych wyborów konsumenckich – jest działaniem niezrozumiałym i trudnym do zaakceptowania. Dlatego apelujemy o wstrzymanie prac nad podwyższeniem opłaty cukrowej.

Julian Pawlak, Prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.