Nadeszły ciężkie czasy dla banków. Zwłaszcza małych

Wieloletnia restrukturyzacja, konieczność zwrotu prowizji od kredytów konsumenckich, rezerwy na ryzyko prawne w kredytach frankowych – to główne powody, dla których banki wykazywały w ub.r. straty.

Wśród bankowców od dłuższego czasu popularna jest teza ukuta przez Zbigniewa Jagiełłę, szefa PKO BP, największego gracza na naszym rynku, o pęknięciu w sektorze. Gracze o odpowiednio dużej skali działania są w stanie funkcjonować w trudniejszych warunkach. Małe instytucje mają zaś coraz bardziej pod górkę. Opinia o „pęknięciu” pojawiła się na wiele miesięcy przed kryzysem wywołanym przez pandemię. Ubiegłoroczne wyniki banków ją potwierdziły. Ten rok – stojący pod znakiem kryzysu wywołanego pandemią – weryfikuje ją o tyle, że otoczenie banków staje się jeszcze bardziej wymagające (patrz ramka).

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.