LOT zamierza pójść drogą PZU. Najpierw do spółki ma wejść inwestor finansowy lub branżowy, a następnie resort Skarbu Państwa chce sprzedać akcje na giełdzie. Cała operacja ma się rozpocząć w połowie roku.
Ministerstwo Skarbu Państwa, które wraz z zależnym od siebie Towarzystwem Finansowym Silesia kontroluje ponad 93 proc. akcji LOT-u, chce szybko przeprowadzić prywatyzację spółki. Ostateczny plan przekształceń własnościowych firmy ma być gotowy w ciągu dwóch tygodni – dowiedział się „DGP”. W tym czasie Morgan Stanley, który jest doradcą prywatyzacyjnym resortu, ma zbadać wariant zakładający wejście do spółki inwestora finansowego lub branżowego oraz późniejsze uplasowanie walorów Skarbu Państwa i TF Silesia na GPW w Warszawie.
– Badać a zrobić to dwie różne rzeczy. Na ostateczny plan prywatyzacyjny potrzebujemy jeszcze dwóch tygodni – mówi Maciej Wewiór, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu Państwa. Jednak już kilka dni temu wiceminister Zdzisław Gawlik odpowiedzialny w resorcie Skarbu Państwa za LOT zdradził, że inwestor może pojawić się w Locie już na przełomie II i III kwartału 2011 r. Wiceminister dodał, że akcjami spółki narodowej linii zainteresowane są cztery firmy. Nie podał nazw, ale zdradził, że są to trzej inwestorzy branżowi i jeden finansowy. Na rynku mówi się m.in. o Lufthansie, Air France lub KLM oraz British Airways lub Turkish Airlines.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.