Spowiedź byłego bankowca: Najłatwiejszy łup to emeryci. Mają zakodowane, że bank to instytucja zaufania publicznego

Ludzie trzymający kartki z namalowanym znakiem zapytania
Pokerowa twarz bankowcaShutterStock
22 marca 2015

Największe kariery robili ci, którzy mieli zerową empatię, za to potrafili łgać w żywe oczy, za nic mając dobro klienta. Ma być dobrze dla banku - mówi w wywiadzie dla DGP były bankowiec, który dziś pracuje jako kierowca taksówki.

To był ciekawy zbieg okoliczności – wyszłam z rozmowy ze znanym w świecie finansów Jackiem Kseniem, z którym rozmawiałam o odpowiedzialności banków za kryzys oraz o ich kondycji moralnej. Wsiadłam do pana taksówki i dowiedziałam się, że przesiadł się pan za kółko po ośmiu latach pracy w bankowości właśnie. Jak pan trafił do świata finansów?

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.