Franczyzobiorcy mogą liczyć na wyższe prowizje

16 stycznia 2009

Uruchomienie biura w ramach franczyzy ma swoje minusy i plusy. Do tych pierwszych można zaliczyć opłaty - licencyjną oraz za działanie w ramach sieci. Do plusów natomiast wyższą prowizję, która pozwala na szybszy zwrot poniesionych kosztów.

Franczyza dotarła również na polski rynek usług turystycznych. To oznacza, że zamiast zakładać własną agencję turystyczną, można zdecydować się na współpracę z jednym z funkcjonujących w kraju touroperatorów, którzy mają już gotowy przepis na sukces. Rozwój na zasadzie franczyzy prowadzą m.in. Neckermann, Triada, Ecco Holiday oraz Sun Club - nazywany często multiagencją turystyczną.

Prowadzenie działalności pod skrzydłami znanej marki ma jednak swoje plusy i minusy. Podstawową zaletą jest możliwość posługiwania się logo znanej na rynku marki turystycznej. Zapewnia ona stały napływ klientów, dzięki czemu uzyskane w pierwszym roku przychody pozwalają na pokrycie kosztów poniesionych na otwarcie biura. Poza tym możemy liczyć na pomoc ze strony sieci przy znalezieniu biura oraz przy jego aranżacji i wystroju. Franczyzobiorcy otrzymują też bezpłatne szkolenia zarówno w kraju, jak i za granicą, doradztwo w sprzedaży oferty oraz wsparcie działaniami reklamowymi i marketingowymi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.