- Sprzedawałem płyty z muzyką klasyczną. Dzwonię do klienta, to rolnik, jedzie traktorem. I pyta, czego chcę. To ja na to, że porozmawiać o futbolu. On na to, że OK, tylko musi zjechać na pobocze. I tak jakoś od futbolu przeszliśmy do sposobów relaksowania się po pracy, opowiedziałem mu, że ja słucham muzyki klasycznej, co niesamowicie mnie wycisza. I sprzedałem płyty. Z Rafałem Kołodziejczykiem rozmawia Mira Suchodolska
Wie pan, że ludzie was nienawidzą? Jesteście jak muchy, których nie sposób odgonić. Ja, odbierając w domu telefon stacjonarny, mówię: „Słucham, kostnica miejska”, bo to dużo lepiej działa na telemarketerów niż „Kaplica Najświętszej Marii Panny”, której też w celach odstraszających próbowałam.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.