Spora część polskiej opinii publicznej uważa, że nie mamy problemu z nierównościami. Owszem, mamy. Zwłaszcza z nierównością szacunku. Często piszę w tym miejscu o nierównościach. Zwykle chodzi jednak o nierówności ekonomiczne.
Na przykład dochodowe (kto ile zarabia w porównaniu do średniej, mediany albo w którym dochodowym decylu się znajduje) albo majątkowe (aktywa minus kredyt). Zdarza się również wspomnieć o wynikających z nich nierównościach startu, a więc szans na prowadzenie godnego życia. Bardzo rzadko w takich dyskusjach pojawia się jednak temat nierówności szacunku. A szkoda, bo jest o czym mówić.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.