Przychody rosły nawet o 100 proc., podobnie zatrudnienie, a w ślad za tym - płace. Tak było w 2007 roku, dotychczas najlepszym w historii na rynku PR. Teraz branża obawia się, że w tym roku trzeba będzie zacisnąć pasa.
Gdy gospodarka zaczyna zwalniać, a firmy oszczędzać, pierwszą ofiarą jesteśmy my, czyli branża PR - mówi GP dyrektor jednej z agencji. To stara i - jak przyznają polskie firmy - niestety prawdziwa zasada, rządząca polskim rynkiem usług public relations, coraz poważniej jest brana pod uwagę w tym roku.
Co prawda na razie nie ma jeszcze lawiny zrywanych kontraktów, ale w związku z kryzysem na giełdzie i zapowiedziami recesji pojawiają się niepokojące oznaki oszczędności.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.