W fundusze inwestujące w Azji trzeba wejść na kilka lat

Rafał Lis
Rafał LisDGP
10 kwietnia 2008

WYWIAD. Chińskie spółki są wciąż drogie. W krótkiej perspektywie inwestujący na tym rynku akcji muszą liczyć się z ryzykiem gwałtownych spadków i wahań indeksów.

 Gospodarka Chin w ogromnym stopniu oparta jest na eksporcie do krajów rozwiniętych. Jak głęboki wpływ na jej stan będzie miało spowolnienie w USA i Europie?

- Z pewnością w pewnym stopniu odbije się ono również na gospodarce Chin, ale będą je równoważyć zmiany zachodzące w modelu gospodarczym, m.in. wzrost popytu wewnętrznego. Poza fortunami zbudowanymi na boomie gospodarczym w Chinach rodzi się klasa średnia i fundamentalnie nie widać długofalowych zagrożeń. To ciągle chłonny rynek, a w perspektywie długoterminowej najważniejsze będzie rozbudzanie i wzrost popytu wewnętrznego. W tej sytuacji sektorami, które wyglądają szczególnie atrakcyjnie, są wszelkiego rodzaju usługi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.