Polskie firmy nie tylko coraz chętniej wychodzą na zagraniczne rynki, ale też coraz lepiej sobie na nich radzą.
Dowodem są choćby ostatnie dane GUS: od stycznia do lipca wartość polskiego eksportu wzrosła o 6,2 proc., do 101,5 mld euro w porównaniu do podobnego okresu przed rokiem. Nadal najwięcej polskich wyrobów sprzedawanych jest w krajach UE (wzrost o prawie 9 proc., do 80,2 mld euro). Liderem wśród odbiorców pozostają Niemcy – eksport do tego kraju zwiększył się o 8,5 proc. do 27 mld euro. Co bardzo ważne, szybko rośnie eksport do krajów rozwijających się – o 13,8 proc., do 9,4 mld euro. Polscy producenci coraz śmielej debiutują na tak odległych rynkach, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Algieria, Arabia Saudyjska, Maroko czy Australia. Dla przykładu Bielenda weszła do Turcji i Iranu, Ziaja do Mołdawii, Islandii, Holandii, Turcji czy Singapuru, Floslek do Japonii, Korei, Tajwanu czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Z kolei firma LPP, właściciel m.in. marki Reserved, rozpoczęła w I półroczu ekspansję w Egipcie, Katarze i Kuwejcie. Teraz podbija Arabię Saudyjską. W kierunku Bliskiego Wschodu spogląda też ZPC Brześć, która obecnie swoje wyroby dostarcza do Stanów Zjednoczonych, Chin, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Rosji, a także na Łotwę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.