Karty płatnicze ratują Biedronkę przed katastrofą finansową

<span class="autor1">W handlu gorzej, ale karciany rynek wyraźnie w górę</span>
W handlu gorzej, ale karciany rynek wyraźnie w góręDziennik Gazeta Prawna
3 listopada 2014

Największej polskiej sieci dyskontowej wiedzie się w tym roku kiepsko, choć prawdziwej katastrofy udało się uniknąć. Jak? Po latach przywiązania do żywej gotówki w sklepach zaczęto przyjmować płatności kartami. To ożywiło ruch

Wystarczyły dwa miesiące, by udział płatności kartami w Biedronce stanowił 20 proc. ogółu. Wzrosła też średnia wartość paragonu – wylicza Kamil Szlaga, analityk z Trigon Domu Maklerskiego, przytaczając informacje z konferencji podsumowującej trzy kwartały tego roku w sieci Biedronka. – Wprowadzenie kart na pewno uatrakcyjniło placówki Biedronki w dużych miastach, gdzie sytuacja tej sieci jest obecnie najtrudniejsza. Obroty w nich rosną zaraz po otwarciu. Po upływie roku sytuacja jednak się zmienia, czyli wynik zaczyna spadać – tłumaczy Szlaga.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.