Los dużych graczy aptecznych w rękach sądu

apteka
Główny Inspektor Farmaceutyczny powołuje się na art. 37ap prawa farmaceutycznego, zgodnie z którym organ zezwalający cofa zezwolenie, gdy przedsiębiorca przestał spełniać warunki określone przepisami.ShutterStock
28 listopada 2017

Dziś zapadnie najważniejszy od wielu miesięcy wyrok dotyczący prawa farmaceutycznego. Sprawę rozstrzygnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Chodzi o przepis antykoncentracyjny ustawy, który od dawna jest inaczej interpretowany przez inspekcję farmaceutyczną, a inaczej przez przedsiębiorców.


Artykuł 99 ust. 3 Prawa farmaceutycznego (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 45, poz. 271 ze zm.) stanowi, że nie wydaje się zezwolenia na prowadzenie apteki, jeżeli podmiot ubiegający się o nie prowadzi już na terenie województwa więcej niż 1 proc. aptek ogólnodostępnych bądź jeśli czynią to podmioty przez niego kontrolowane. Przez ponad 10 lat urzędnicy nie zwracali specjalnej uwagi na tę regulację. Od 2014 r. jednak inspektorzy farmaceutyczni rozpoczęli krucjatę przeciwko biznesowi skupiającemu w swych rękach zbyt duże udziały w rynku. Pojawił się jednak problem prawny: czy przedsiębiorcom, którzy mają zbyt wiele placówek, można nakazać zamknięcie aptek, które wykraczają ponad limit, czy jedynie można uniemożliwić otwieranie nowych.

Pozostało 61% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.