Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było. Tak jak z Kubusiem jest trochę z naszym premierem Mateuszem Morawieckim. Im bardziej neguje i odwołuje on test przedsiębiorcy, tym większe można odnieść wrażenie, że sprawdzian będzie, a może już nawet trwa.
Zaraz minie druga miesięcznica, od kiedy pomysł pojawił się w przestrzeni publicznej. Nikt do końca nie wie, na czym ma polegać, kto go wymyślił i jakie będą kryteria oceny albo faktyczny cel. Wszystko wskazuje, że zwolennikiem rozwiązania jest minister finansów Teresa Czerwińska, która nawet wpisała go do projektu poważnego dokumentu i obliczyła, że da 1,25 mld zł. Gdy dokument wyszedł z posiedzenia rządu, testu już w nim nie było, rozpoczęła się za to kampania odkręcająca sprawdzian, której twarzą została najpierw minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, a później do gry wkroczył sam szef rządu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.