Wrześniowe, coraz chłodniejsze poranki i wieczory bezlitośnie przypominają nam o zbliżającym się sezonie grzewczym. Dla milionów polskich emerytów, zwłaszcza tych mieszkających w domach jednorodzinnych lub starych kamienicach, zakup opału na zimę to bezkonkurencyjnie największy wydatek w roku. Wyszukiwarki internetowe dosłownie płoną od zapytań o rządowe zapomogi, bony i lokalne programy wsparcia. Jak w praktyce działa procedura popularnie nazywana "Chrust Plus", ile kosztuje legalne zebranie gałęziówki w lesie oraz na jaką pomoc finansową mogą jeszcze liczyć seniorzy w 2026 roku?
Drożyzna w składach opału i niepewność na rynku energii sprawiają, że starsze osoby z niepokojem patrzą na termometry. Emerytura, choćby po waloryzacji, rzadko pozwala na bezstresowy zakup kilku ton węgla czy pelletu na raz. Nic dziwnego, że Polacy szukają alternatywnych, sprytnych rozwiązań, które pozwolą im zaoszczędzić pieniądze. Jednym z najbardziej obleganych kierunków w ostatnich tygodniach stały się... państwowe lasy. Wizja pozyskania taniego materiału opałowego prosto z natury rozpala wyobraźnię, ale wokół tego tematu narosło wiele mitów. Wyjaśniamy, jak nie zapłacić mandatu i legalnie ogrzać dom za ułamek ceny rynkowej.
Samowyrób drewna, czyli tzw. "Chrust Plus". Jak to działa?
Zbieranie suchych gałęzi w lesie kojarzy się wielu osobom z odległą przeszłością. Tymczasem w obecnych realiach gospodarczych stało się to oficjalną i w pełni legalną procedurą, z której korzystają tysiące zaradnych seniorów. W terminologii leśnej zjawisko to nosi nazwę samowyrobu drewna (potocznie, choć nieoficjalnie, określane jest jako program "Chrust Plus"). Chodzi o zbieranie pozostałości po profesjonalnych ścinkach i zrębach (tzw. gałęziówki oraz grubszego chrustu). Niestety, największym błędem popełnianym przez Polaków jest myślenie, że las jest wspólny, więc można do niego wejść z siekierą, zapakować bagażnik i odjechać. Nic bardziej mylnego. Taki krok to w świetle prawa kradzież mienia leśnego, za którą Straż Leśna wystawi mandat w wysokości do kilkuset złotych, a w skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu. Trzeba też pamiętać, że to ciężka praca fizyczna - gałęzie trzeba samodzielnie pociąć, przenieść i poukładać, dlatego starsze osoby często potrzebują do tego pomocy rodziny.
Zasady legalnego zbierania chrustu - krok po kroku
- Wizyta u leśniczego: Całą procedurę musisz zacząć od kontaktu z leśniczym zarządzającym konkretnym leśnictwem w Twojej okolicy. To on decyduje, czy w danym momencie na podległym mu terenie są wolne przestrzenie po wycinkach.
- Wskazanie terenu: Leśniczy osobiście wprowadzi Cię na bezpieczny obszar leśny i wskaże fragment (tzw. powierzchnię), z której wolno Ci uprzątnąć porzucone gałęzie i chrust. Nie wolno samowolnie przechodzić w inne sektory lasu.
- Układanie w stosy: Twoim zadaniem jest samodzielne zebranie materiału i ułożenie go w regularny stos (metr przestrzenny).
- Pomiar i asygnata: Gdy skończysz pracę, leśniczy wraca na miejsce, dokonuje oficjalnego pomiaru ułożonego drewna i wycenia je na podstawie cennika danego nadleśnictwa. Po opłaceniu rachunku otrzymujesz dokument zwany asygnatą. Dopiero mając ten papier w ręku, możesz legalnie wywieźć drewno z lasu.
Ile to kosztuje? Ceny są znacznie niższe niż w marketach budowlanych czy składach opału. Za metr przestrzenny tak pozyskanego surowca (drewno najniższej klasy, tzw. małowymiarowe gałęziowe M2) zapłacisz obecnie zazwyczaj od 60 do 110 złotych - w zależności od regionu i gatunku drzewa (drewno liściaste jest droższe od iglastego).
Co z dopłatami? Ostatnia szansa w MOPS i GOPS
Poza alternatywnymi metodami zdobywania opału, kluczowe dla domowych budżetów seniorów pozostaje bezpośrednie wsparcie finansowe. Warto pamiętać, że popularne w ubiegłych latach ogólne tarcze (jak Bon Energetyczny czy Dodatek Osłonowy) przestały obowiązywać. Z kolei rządowy Bon Ciepłowniczy, na który wnioski przyjmowano do 31 sierpnia 2026 roku, był przeznaczony wyłącznie dla osób podłączonych do sieci miejskich - właściciele domów jednorodzinnych ogrzewający się węglem lub drewnem byli z niego ustawowo wykluczeni. Nie oznacza to jednak, że seniorzy ogrzewający domy samodzielnie zostali całkowicie bez pomocy. We wrześniu 2026 roku kluczowe staje się wsparcie lokalne oraz system pomocy społecznej:
- Zasiłki celowe na opał z MOPS/GOPS: Emeryci, którzy znajdują się w trudnej sytuacji materialnej i spełniają kryteria dochodowe, mogą złożyć w swoim lokalnym ośrodku pomocy społecznej wniosek o zasiłek celowy na zakup opału. Kwoty przyznawane są indywidualnie i zależą od sytuacji dochodowej oraz budżetu danej gminy.
- Gminne programy osłonowe: Wiele samorządów (urzędów miast i gmin) uruchamia jesienią własne, lokalne dopłaty do rachunków lub zakupu węgla i drewna dla osób w wieku 60+. Informacje o takich programach rzadko trafiają do mediów ogólnopolskich, dlatego warto pytać o nie na miejscu.
- Ryczałt energetyczny z ZUS: Seniorzy posiadający status kombatanta lub osoby represjonowanej mogą w dowolnym momencie roku złożyć wniosek o stały dodatek energetyczny, który wynosi obecnie 336 zł miesięcznie i jest wypłacany niezależnie od dochodów.
Pierwszym krokiem seniora, który potrzebuje wsparcia na nadchodzącą zimę, powinno być udanie się do działu świadczeń społecznych w swoim urzędzie gminy lub najbliższym ośrodku MOPS. Zima nie poczeka, a każda zaoszczędzona złotówka w portfelu starszej osoby jest na wagę złota.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu