Uwolnić potencjał innowacyjny, lepiej wykorzystać fundusze

8 marca 2012

Od lat w debacie publicznej pojęcie „innowacja” jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Nie zmienia to jednak stanu faktycznego, który stale lokuje nas blisko końca listy krajów Unii Europejskiej uporządkowanych według ich siły innowacyjnej. Według Innovation Union Scoreboard jesteśmy wprawdzie przed Rumunią i Litwą – określanymi jako „skromni innowatorzy”, jednak za Czechami i nawet Grecją. Nie mówiąc już o „liderach innowacji”, czyli Skandynawii i Niemczech, oraz „goniących”, np. Austrii czy Irlandii. Innowacja, o której tak chętnie mówimy, to tylko słowa...

Nie powinno nas to dziwić, skoro udział wydatków na badania i rozwój w produkcie krajowym brutto (GERD), który wynosi 0,6 proc., lokuje nas w Europie między Litwą a Słowacją i w przeciwieństwie do większości krajów UE w ostatniej dekadzie w zasadzie nie wzrósł. Z kolei wskaźnik publikacji przedstawicieli polskiej nauki wynosi 186 publikacji na 1 mln mieszkańców, czyli 70 proc. średniej w Unii (a pośród 10 proc. najczęściej cytowanych prac z UE jedynie co dwudziesta piąta była autorstwa Polki lub Polaka!). Nie jesteśmy nawet w stanie wykorzystać możliwości, jakie stwarza nam UE – do programów ramowych znacznie dopłacamy, ponieważ nasi uczeni sporadycznie tylko wygrywają otwarte konkursy na projekty badawcze.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.