Nie ma szans na kompleksową waloryzację kontraktów drogowych – uznaje Ministerstwo Infrastruktury. Indywidualne zmiany są możliwe, ale w ograniczonym zakresie.
Włoskie firmy Salini i Impresa Pizzarotti domagają się dodatkowej zapłaty – w sumie grubo ponad miliarda złotych. Twierdzą, że nikt nie był w stanie przewidzieć tak dużych wzrostów cen materiałów budowlanych i robocizny. Takich roszczeń jest dużo więcej, choć na niższą skalę. Wysuwają je także polskie firmy. W marcu z jednej z budów zeszła mazowiecka spółka Planeta. Przedstawiciele branży twierdzą, że to dopiero początek problemów i ostrzegają, że jeśli rząd nic nie zrobi, to zagrożone będą kolejne kontrakty.
Tymczasem okazuje się, że kompleksowej waloryzacji umów nie będzie, bo – jak twierdzi Ministerstwo Infrastruktury – być nie może. Byłoby to sprzeczne z prawem polskim, europejskim, a nawet groziło odebraniem nam części unijnego dofinansowania. Takie wnioski spłyną z odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich udzielonej w ubiegłym tygodniu przez Andrzej Bittela, podsekretarza stanu w resorcie infrastruktury.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.