Kreml znowu uderza karami w big techy. W kolejce po grzywnę czeka m.in. Tinder

Po inwazji Rosji na Ukrainę Apple zawiesił swoją działalność na terenie Federacji
<p>Po inwazji Rosji na Ukrainę Apple zawiesił swoją działalność na terenie Federacji</p>EPA/PAP
14 lipca 2022

Rosyjskie władze coraz chętniej nakładają grzywny na amerykańskie firmy technologiczne. W perspektywie zwiększą się też kwoty do zapłacenia.

Najnowsze objawy niezadowolenia rosyjskich władz nie wiążą się z wydatkami, które byłyby znaczącą pozycją w rachunku zysków i strat globalnych korporacji. Ostatnie kary wynoszą bowiem 1–2 mln rubli, czyli 17–34 tys. dol. (82–164 tys. zł). 2 mln rubli moskiewski sąd nakazał we wtorek zapłacić producentowi iPhone’ów, a po 1 mln rubli platformie wideokonferencyjnej Zoom i serwisowi do pomiaru prędkości transferu danych Speedtest (należy do spółki Ookla z Seattle).

W kolejce po grzywnę czeka zaś aplikacja randkowa Tinder, też należąca do amerykańskiej firmy. Na celowniku rosyjskich władz znalazł się ponadto serwis pośrednictwa pracy Freelancer.com z Australii.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.