Autopromocja

TSUE: Informacje o produkcie na pojemniku, a nie w katalogu

drogeria kosmetyki
drogeria kosmetykiShutterStock
15 lipca 2020

Na opakowaniu kosmetyku muszą znaleźć się jednoznaczne wskazówki, które pozwolą konsumentom już na pierwszy rzut oka zorientować się, do czego on służy.

Rozpoznawana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawa dotyczy pozwu skierowanego do polskiego sądu przez właścicielkę salonu kosmetycznego w naszym kraju. Uczestniczyła ona w prezentacjach dystrybutora amerykańskich kosmetyków, po których zdecydowała się zakupić różne produkty (m.in. kremy, maseczki i pudry). Potem wytoczyła jednak powództwo o rozwiązanie umowy sprzedaży z powodu wad rzeczy sprzedanej. Powód? Na opakowaniach nie znalazła informacji w języku polskim o funkcji produktów, a nie przekazano ich również podczas prezentacji. Pozwana firma odpierała zarzuty, dowodząc, że na opakowaniach znajdował się znak graficzny ręki z książką, który odsyłał do dołączonych katalogów, a w nich znajdowała się pełna prezentacja każdego z kosmetyków w języku polskim, sposób zastosowania i składniki. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy oddalił pozew, ale Sąd Okręgowy w Warszawie, do którego wpłynęła apelacja, nabrał wątpliwości i postanowił zasięgnąć opinii TSUE. We wniosku prejudycjalnym poprosił o interpretację art. 19 nr 1223/2009 dotyczącego produktów kosmetycznych.

Podstawowe cechy

Rzecznik generalny TSUE w przedstawionej opinii uznał, że sprzedawca musi znaleźć sposób na umieszczenie na pojemnikach i opakowaniach kosmetyków informacji, które wskażą ich podstawowe funkcje, czyli pozwolą zorientować się, do czego służy dany produkt.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.