Decyzja Jacka Rostowskiego, ministra finansów kosztowała samorządy po kilka milionów złotych. Teraz chcą odzyskać wyłożone kwoty.
Zeszłoroczna decyzja resortu finansów o obniżeniu poziomu dofinansowania zasiłków socjalnych dla najbiedniejszych ze 100 do 80 proc. zaskoczyła samorządy. Musiały znaleźć pieniądze na pozostałe 20 proc. W przypadku niewielkich gmin kwoty te były rzędu co najwyżej kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale miasta musiały wyłożyć więcej. Kraków wydał dodatkowo 2,8 mln zł, Gdańsk – 2,5 mln zł, a Lublin – 1,4 mln zł. To wzbudziło ich sprzeciw.
Opór okazał się silny. Resort finansów w grudniu ub.r. zdecydował przywrócić 100-procentowe finansowania zasiłków w 2012 roku. Taki zapis znalazł się w projekcie ustawy okołobudżetowej. Ale problem rozliczeń za ub.r. pozostał.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.