Autopromocja

Złoty będzie poruszał się w ślad za kursem eurodolara

finanse, waluty, gospodarka,
Wczorajsze dane o inflacji zaskoczyły. W ujęciu miesięcznym ceny się nie zmieniły, zaś w ujęciu rocznym inflacja wyhamowała do 1.3% r/r. ShutterStock
15 marca 2013

Piątkowa sesja na rynku walutowym będzie przebiegać pod znakiem danych makro, głównie ze Stanów Zjednoczonych oraz wydarzeń politycznych we Włoszech. Złoty po wczorajszym osłabieniu będzie dziś poruszał się w ślad za kursem eurodolara, oceniają ekonomiści.

Wczorajsze dane o inflacji zaskoczyły. W ujęciu miesięcznym ceny się nie zmieniły, zaś w ujęciu rocznym inflacja wyhamowała do 1.3% r/r.

 „Rynek zinterpretował spadek inflacji jako zwiększenie prawdopodobieństwa obniżki stóp procentowych w Polsce, chociaż Rada na ostatnim posiedzeniu wyraźnie skłaniała się do zakończenia cyklu obniżek. Złoty natychmiast po publikacji osłabł względem euro i dolara, przy jednoczesnych wzrostach cen polskich obligacji. Moim zdaniem Rada przynajmniej do końca czerwca pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie, nawet mimo tymczasowego obniżenia ścieżki inflacji" – poinformował główny ekonomista DZ Banku Janusz Dancewicz.

W jego ocenie, jeśli dane publikowane w II kwartale roku nie dadzą szans na ożywienie gospodarcze, a nowa projekcja (publikowana w lipcu) wskaże na istotne pogorszenie koniunktury i obniżenie ścieżki inflacji na rok przyszły, to Rada prawdopodobnie znów obetnie stopy procentowe. 

W piątek na rynek napłyną dane makro z zza granicy. Z dzisiejszych danych największy potencjał do wywołania ruchów mają odczyt inflacji i indeks zaufania konsumentów w USA.

„Nasze szacunki inflacji są zgodne z konsensusem rynkowym. Jeśli ceny rosłyby szybciej niż się spodziewamy, to doprowadziłoby to do umocnienia dolara (niższe dane – analogicznie). Indeks zaufania konsumentów naszym zdaniem nieznacznie spadnie, co będzie miało negatywny wpływ na dolara i apetyt na ryzyko na świecie" – poinformował Dancewicz.

Ważne będą też wydarzenia polityczne, a oczy świata będą zwrócone na Rzym.

„Nie ma co spodziewać się dziś białego dymu. Pierwsze posiedzenie włoskiego parlamentu zakończy się prawdopodobnie niczym i czeka nas kolejny techniczny rząd i nowe wybory. Jeśli Włosi zdołaliby dziś utworzyć rząd, to byłoby to duże zaskoczenie dla rynków i silnie umocniłoby euro względem wszystkich walut" – uważa Dancewicz.

W piątek, ok. godz. 10-tej jedno euro kosztowało 4,1606, zaś dolar 3,1963 zł.. Euro/dolar kwotowany był na 1,3011.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: ISBnews

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.