Autopromocja

To ceny żywności zahamowały inflację. Ekonomiści zaskoczeni

finanse, gospodarka, biznes, lokaty
Szybki spadek inflacji w ostatnich miesiącach może skończyć się inflacją na poziomie mniejszym niż 1 proc. już w II kw. tego rokuShutterStock
15 marca 2013

Inflacja w lutym spadła do 1,3 proc. Potaniała żywność, co było zupełnym zaskoczeniem. Ekonomiści spodziewali się obniżki wskaźnika, ale do 1,5 proc. z 1,7 proc. w styczniu. Pomylili się, bo założyli, że żywność – jak co roku o tej porze – podrożeje.

Tymczasem jej ceny w ciągu poprzedniego miesiąca spadły o 0,2 proc. – To nietypowe zjawisko. Jesteśmy w sytuacji, gdy przy ogólnym osłabieniu presji inflacyjnej nastąpił jeszcze spadek cen żywności przy stabilnych kosztach paliw. Efekt: bardzo niska inflacja – mówi Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Polbanku. Inflację w dół ciągnęły niższe ceny ubrań i butów (oczekiwane, bo wywołane przez sezonowe wyprzedaże) i tańsze usługi telekomunikacyjne (czego spodziewało się niewielu).

Ceny w tej drugiej kategorii spadły w ciągu miesiąca aż o 3,1 proc. – co analitycy GUS-u tłumaczą promocjami, jakie zafundowali konsumentom operatorzy telefonii komórkowej. Marta Petka-Zagajewska uważa, że szybki spadek inflacji w ostatnich miesiącach może skończyć się inflacją na poziomie mniejszym niż 1 proc. już w II kw. tego roku. – Być może otrzemy się o 0 proc., tak do końca nie można też wykluczyć deflacji, ale raczej byłyby to pojedyncze przypadki, a nie stały trend – twierdzi ekonomistka. Mateusz Sutowicz z Banku Millennium wątpi, by ryzyko deflacji było realne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.