NAFTA była najgorszą umową, jaka kiedykolwiek przydarzyła się USA – krzyczał podczas kampanii Donald Trump. Teraz Amerykanie oczekują od nowego prezydenta odpowiedzi na pytanie: komu służą umowy liberalizujące handel.
To NAFTA, Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu, jest – według Donalda Trumpa – głównym oskarżonym o doprowadzenie amerykańskiej gospodarki do stanu agonalnego. Świadkami, których przywoływał na poparcie swoich słów, są: stagnacja płac, kurczenie się sektora wytwórczego oraz likwidacja tysięcy miejsc pracy. Trump nigdy nie zadał sobie trudu, by wyłuszczyć, dlaczego tak mocno krytykuje NAFTA. Ale wiadomo, że dzięki swoim bezkompromisowym słowom stał się bohaterem dla wielu Amerykanów (o wyborcach Trumpa czytaj w Magazynie DGP 185/2016 – red.) zamieszkujących Pas Rdzy (Rust Belt). To stany, dawniej najmocniej uprzemysłowione, które teraz popadają w ruinę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.