Nowy Wielki Mur jest niewidzialny. Świat buduje go w coraz większym pośpiechu, by zapobiec inwazji inwestorów z Państwa Środka. Chińczyków zaczynają się bać nawet najbiedniejsze państwa, te same, które dekadę temu witały ich z otwartymi ramionami.
Nie mamy nic przeciwko inwestycjom, ale nie chcemy tracić naszej ziemi ani domów – mówi Nandana Wijesinghe, mieszkaniec niewielkiej wioski Beragama, w rozmowie z reporterami, którzy zjechali w ostatnich tygodniach na południe Sri Lanki. – Chińczycy chcą najżyźniejszej ziemi w okolicy. Dlaczego oni nie sięgają po ziemię, na której rosną tylko krzaki? – dorzucał, powtarzając to, co wszyscy dokoła mówią od miesięcy. Beragama to mozaika chatek przylegających do niewielkich pól ryżowych i stojąca w najwyższym punkcie wsi świątynia. Do niedawna wioska była azylem spokoju i tradycyjnego stylu życia, dziś może zostać zmieciona przez buldożery w przeciągu kilku dni.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.