Oznaczenie „Wolne od GMO” może być kosztownym luksusem

GMO
Zdaniem ekspertów jednym z największych mankamentów obecnego projektu jest brak jednego uniwersalnego logo dla wszystkich produktów „wolnych od GMO”.ShutterStock
30 maja 2017

Resort rolnictwa proponuje nowe, dobrowolne logo dla żywności niemodyfikowanej genetycznie. Wielu producentów chciałoby go używać, ale nielicznych będzie na to stać. Przez wyśrubowane wymogi.

Producenci wyrobów mleczarskich, mięsa, nabiału, którzy używają surowców pochodzących od zwierząt karmionych paszami zawierającymi jakiekolwiek składniki zmodyfikowane genetycznie, nie zareklamują już łatwo swojej żywności jako „wolnej od GMO”. Już bowiem jedno ziarno transgenicznej rośliny w diecie zwierząt hodowlanych wykluczy możliwość stosowania dobrowolnego oznaczenia „bez GMO”, które chce wprowadzić Ministerstwo Rolnictwa. A to tylko jeden z wielu restrykcyjnych wymogów, które już wkrótce mogą czekać producentów żywności, jeżeli resort nie wycofa się z pomysłów przedstawionych w projekcie ustawy o oznakowaniu produktów wytworzonych bez wykorzystania organizmów genetycznie zmodyfikowanych. Został on już skierowany do konsultacji publicznych.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.