Krach na rynkach finansowych sprawia, że w zasadzie nikt nie stawia krótkoterminowych prognoz. Analitycy techniczni linię wsparcia, która może powstrzymać spadki indeksu WIG20, kreślą na poziomie 2000-2100 pkt.
Analitycy Erste Banku są zdania, że wstrząsy na światowych rynkach finansowych spowodowały, że o tym, co obecnie dzieje się na giełdach, decydują tylko nastroje inwestorów. A ci starają się uciec od ryzyka i sprzedają akcje. Inwestorzy, którzy pozostają z akcjami w portfelu, preferują raczej papiery firm stabilnych i płacących dobre dywidendy niż spółki wzrostowe. Dobrych fundamentalnie firm i na dodatek po ostatniej fali wyprzedaży naprawdę tanich jest w Europie Zachodniej sporo. To sprawia, że trudno liczyć, by zagraniczni gracze kupowali akcje analogicznych firm na wschodzących rynkach Europy (w tym w Polsce). Trudno też spodziewać się, by nawet najbardziej atrakcyjne rynki wschodzące w tych trudnych czasach zachowywały się lepiej niż giełdy zachodnie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.