Spółki chemiczne pierwsze odczują możliwą redukcję dostaw

4 marca 2008

Gdyby doszło do redukcji dostaw gazu do Polski przez Ukrainę, najpierw ucierpią najwięksi odbiorcy, czyli PKN Orlen, Zakłady Azotowe Puławy i Police.

Gazprom zapowiedział wczoraj dalsze ograniczenia dostaw surowca na Ukrainę. Wzrasta niebezpieczeństwo, że jego ofiarami staną się również odbiorcy rosyjskiego gazu z UE, w tym Polska. Ukraiński Naftohaz ostrzega, że jego odpowiedzią na ograniczenia dostaw rosyjskiego gazu o połowę dla Ukrainy może być zmniejszenie tranzytu tego surowca do państw Europy Zachodniej. Jeśli władze w Moskwie i Kijowie nie dojdą do porozumienia i strona ukraińska zrealizuje groźby, to Polska może otrzymywać o ok. 1/5 gazu mniej, mimo że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo odbiera przez punkt zdawczo- -odbiorczy w Drozdowiczach około 15 mln m sześc. gazu, co stanowi około połowę importowanego surowca.

- W przypadku całkowitego wstrzymania tranzytu przez Ukrainę jest możliwość przerzucenia części dostaw realizowanych w ramach kontraktu z Gazpromem na kierunek białoruski - mówi Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.