Spowalnia dynamika sprzedaży detalicznej. W marcu liczona rok do roku wyniosła 10,7 proc., o 3 pkt proc. mniej niż w lutym.
Ekspertów nie przerażają jednak te GUS-owskie dane. Spokojnie, to efekty statystyczne – podkreślają. – Spadek tempa wzrostu sprzedaży detalicznej to efekt m.in. różnicy w liczbie dni roboczych. W marcu było ich mniej niż rok temu, a w lutym więcej – tłumaczy Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku. – Do tego wygasa efekt niskiej bazy z początku ubiegłego roku, kiedy to siadła sprzedaż samochodów – dodaje.
Sprzedaż przestają już podbijać ceny paliw. Wzrost w tej kategorii wyniósł w marcu 14,4 proc., gdy w lutym 21,6 proc. – Dodatkowo w lutym sprzedaż podbijana była wysokim wzrostem wynagrodzeń związaną m.in. z wypłatą premii w firmach. W ubiegłym miesiącu ten efekt wygasł – dorzuca Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.