Fotokody pokochali producenci żywności. Już co piąty produkt spożywczy ma taki kod na etykiecie
Na plakatach, w prasowych reklamach, nawet na produktach coraz częściej pojawiają się czarno-białe zygzaki. To fotokody zwane też kodami QR (z ang. quick response), które jeszcze kilka miesięcy temu były technologiczną ciekawostką, a dzisiaj są najszybciej rozwijającym się narzędziem reklamowym i marketingowym. Dynamiczny wzrost liczby smartfonów spowodował, że kampanie z kodami QR chce mieć każdy. – Ale tylko nielicznym firmom i markom udaje się tworzyć je skutecznie – ocenia Piotr Kraushar, ekspert IAB w zakresie social media.
Fotokody zarówno swoim wyglądem, jak i funkcjonalnością przypominają kody kreskowe i w rzeczywistości są ich mocno zmodyfikowaną wersją. Wystarczy telefon z aparatem fotograficznym, dostępem do internetu mobilnego i zainstalowaną aplikacją dekodującą, aby po zeskanowaniu (czyli sfotografowaniu) kodu dowiedzieć się więcej o reklamowanym w ten sposób produkcie, ściągnąć na telefon plakat filmowy, utwór muzyczny, kupon zniżkowy czy np. rozkład jazdy komunikacji miejskiej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.