Wydawcy szukają sposobu na zarabianie w internecie

7 października 2008

Najważniejsze pytanie, jakie zadają sobie dziś wydawcy, brzmi: kiedy wejść do internetu, aby osiągnąć poziom przychodów taki, jaki wciąż daje drukowanie gazet.

Wydawcy świetnie rozumieją, że era zarabiania na drukowaniu gazety i sprzedaży reklam nie będzie trwać wiecznie. Dlatego próbują sprzedawać swoje treści elektronicznie. Już nie tylko tworzą serwisy internetowe i sprzedają swoje treści innym portalom, ale także sprzedają swoje treści dostawcom serwisów mobilnych. Nadal jednak nikt nie zarobił na tym tyle, żeby móc zrezygnować z tradycyjnego modelu biznesowego.

Potencjał każdego segmentu prasowego zależy dziś od tego, czy tytuły mają silną, darmową konkurencję w internecie oraz czy dana grupa czytelnicza jest w ogóle zainteresowana szukaniem ich w sieci. Tygodnik katolicki Gość Niedzielny. Około 70 proc. nakładu dystrybuowane jest w parafiach, ponad 42 proc. czytelników to mieszkańcy wsi, ponad 40 proc. to osoby powyżej 54 roku życia, a 38 proc. to emeryci i renciści. Sprzedaż tygodnika rośnie i przekracza 120 tys. egz. Tymczasem sprzedaż tygodników opinii Wprost, Newsweeka czy Polityki, które mają czytelników młodych, przeważnie korzystających z internetu i nowych technologii - spada. To samo dzieje się z dziennikami - część grupy docelowej odbiorców nie kupuje ich, bo za darmo czyta w sieci wiadomości w nich publikowane.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.