Marcin Piasecki: Podział na jasną i ciemną stronę mocy nie jest oczywisty

Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnego
Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnegoDGP
5 maja 2011

Ograniczenie limitów zadłużenia samorządów ma zdaniem władz lokalnych blokować rozwój kraju. Ale czy na pewno przygotowywane inwestycje są niezbędne do funkcjonowania miast.

Rząd i minister Jacek Rostowski osobiście chcą zablokować rozwój Polski poprzez ograniczenie limitów zadłużenia samorządów. Taki mniej więcej przekaz jest najczęściej obecny po ujawnieniu planów Ministerstwa Finansów. Samorządowcy w licznych wywiadach dają upust swojemu rozgoryczeniu, niektórzy z nich przyznają bez ogródek, że są po prostu wściekli. Wiele z przygotowywanych przez nich inwestycji może nie powstać.

Fakt, rozwiązaniom szykowanym przez Ministerstwo Finansów można sporo zarzucić. To, że resort tnie równo, nie zwracając uwagi na różnice w sytuacji poszczególnych samorządów. To, że samorządom narzuca się coraz więcej zadań, nie zapewniając pieniędzy na ich realizację. To, że jest to rozwiązywanie części własnych problemów kosztem słabszych – gdybyż rząd z równą energią zabrał się do porządkowania budżetu państwa.

Pozostało 71% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.