Wrefrenie znanej piosenki bracia Golcowie śpiewali o kretowisku, na którego miejscu „będzie stał mój bank”. To marzenie wielu właścicieli gruntów i burmistrzów, by zrobić z kawałka pola lub małej osady kwitnące miasto, nawet jeśli wydaje się to tak nieprawdopodobne jak wygranie na loterii. Jednakże w przeciwieństwie do gry na loterii jest wiele rzeczy, które można zrobić, aby przemienić swoje pole w małą Dolinę Krzemową. Nie da się tego zrobić w pojedynkę. Trzeba zdobyć wsparcie partnerów mających kapitał, a to oznacza przede wszystkim wsparcie inwestorów zagranicznych.
Ten artykuł jest adresowany przede wszystkim do burmistrzów miast lub szefów stref ekonomicznych, którzy pragną ściągnąć do siebie zagraniczne spółki. Przez 25 lat pracy jako audytora i doradcy biznesowego, współpracującego w szczególności z przybywającymi tu spółkami międzynarodowymi i ich menedżerami, zawsze pytałem ich, dlaczego wybrali dane miejsce na swoją siedzibę i czy zmieniali siedzibę po przyjeździe. A potem pytałem o powody takiej decyzji. Nie prowadziłem dokładnej ewidencji statystycznej ich odpowiedzi, ale dobrze pamiętam, co mówili we wczesnych latach 90., i wiem, co powtarzają teraz.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.