Woś: Ekonomia zaorana

Rafał Woś PREZENTUJE
Rafał Woś PREZENTUJEDziennik Gazeta Prawna
15 stycznia 2016

Wiem, że to określenie bardzo kolokwialne. Ale nie mogę się powstrzymać, bo akurat do tej sytuacji pasuje jak ulał. Oto przed państwem książka, w której Szwajcar Gilbert Rist zaorał ekonomię neoklasyczną. Tak – zaorał.

2429227-i02-2016-009-00000350b.jpg
Gilbert Rist, „Urojenia ekonomii”, Książka i Prasa, Warszawa 2015

Na początek krótkie wyjaśnienie dla tych czytelników, którzy rzadziej zaglądają na portale społecznościowe. Otóż zaoranie to wskazanie komuś, że się myli. Ale nie tak troszeczkę. Taka osoba błądzi (albo oszukuje) zupełnie, całkowicie i fundamentalnie. Posługując się metaforą ringu bokserskiego, zaoranie to jest dokładnie ten moment, w którym nieszczęśnik zaliczył po kolei lewy i prawy sierpowy, a na koniec jeszcze podbródkowy i miażdżącej siły prosty. Nawet jeżeli jeszcze jakimś cudem trzyma się na nogach, to już jednak na pewno długo to nie potrwa.

Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.