Wiem, że to określenie bardzo kolokwialne. Ale nie mogę się powstrzymać, bo akurat do tej sytuacji pasuje jak ulał. Oto przed państwem książka, w której Szwajcar Gilbert Rist zaorał ekonomię neoklasyczną. Tak – zaorał.
Na początek krótkie wyjaśnienie dla tych czytelników, którzy rzadziej zaglądają na portale społecznościowe. Otóż zaoranie to wskazanie komuś, że się myli. Ale nie tak troszeczkę. Taka osoba błądzi (albo oszukuje) zupełnie, całkowicie i fundamentalnie. Posługując się metaforą ringu bokserskiego, zaoranie to jest dokładnie ten moment, w którym nieszczęśnik zaliczył po kolei lewy i prawy sierpowy, a na koniec jeszcze podbródkowy i miażdżącej siły prosty. Nawet jeżeli jeszcze jakimś cudem trzyma się na nogach, to już jednak na pewno długo to nie potrwa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.