Pracowała nawet w weekendy, została ukarana. Sąd Najwyższy: prokurator źle organizowała swój czas pracy

Ten wyrok może być przestrogą dla prokuratorów. Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego ukarała prokurator, która miała wieloletnie zaległości w prowadzeniu spraw. Obwiniona źle organizowała swój czas pracy, na czym ucierpiały strony i wizerunek całego wymiaru sprawiedliwości. W ocenie SN wytłumaczeniem dla tak rażących zaniedbań nie może być nadmiar obowiązków.

Sprawa dotyczy prokurator, która kierowała jedną z jednostek prokuratury. Została ona obwiniona przez rzecznika dyscyplinarnego o niepodejmowanie śledztw w 26 sprawach.

Nawał obowiązków nie tłumaczy bezczynności

Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości, że bezczynność prokurator trwała zbyt długo. Najdłużej obwiniona prokurator nie nadała biegu doniesieniu o możliwym popełnieniu wykroczenia. Akta sprawy kurzyły się w szafie od grudnia 2025 r. do lutego 2021 r. W przypadku pozostałych spraw prokurator nie podejmowała czynności przez kilka miesięcy, a nawet rok.

Linia obrony obwinionej była prosta. Jak wyjaśniła prokurator, zaniedbania były spowodowane nadmiernym obciążeniem pracą, brakami kadrowymi, a także okresem pandemii COVID-19, która paraliżowała działania prokuratury.

W ocenie sądu nadmiar obowiązków nie może być przesłanką do usprawiedliwiania bezczynności. Wyrok Sądu Dyscyplinarnego Przy Prokuratorze Generalnym - zapadł 23 września 2025 roku. Był to wyrok sądu I instancji, który uznał winę prokurator, orzekając, że naruszyła ustawę o prokuraturze oraz zasady etyki zawodowej. Kilka z przewinień sąd potraktował jako naruszenia mniejszej wagi i odstąpił od wymierzenia kary. Dłuższa bezczynność prokurator spotkała się natomiast z karą upomnienia.

Strony odwołały się od wyroku

Od wyroku sądu I instancji odwołała się sama obwiniona oraz zastępca rzecznika dyscyplinarnego. Obwiniona prokurator wnosiła o uniewinnienie, natomiast rzecznik zakwestionował ocenę sądu I instancji, co do czynów mniejszej wagi.

Spraw wróciła więc do ponownego rozpatrzenia. Ostateczne jej rozstrzygnięcie zapadło 3 września 2026 r. Izba Odpowiedzialności Zawodowej utrzymała zaskarżony wyrok w mocy. Najciekawsze jest samo uzasadnienie wyroku. Jak podkreślił sędzia sprawozdawca Marek Siwek, należy zgodzić się z faktem, że obowiązki, jakie były wykonywane w jednostce, którą przez pewien czas kierowała obwiniona, były nadmierne. Sama ta okoliczność, jak podkreślił sędzia sprawozdawca, nie stanowi jednak o braku winy.

- Aby uniewinnić prokurator, należałoby wskazać, że obwiniona podejmowała odpowiednie kroki zmierzające do innego podziału pracy w jednostce, ewentualnie, że w sposób permanentny wnosiła o uzupełnienie etatów, co spotkało się z negatywnym odbiorem przełożonych. Takich dokumentów w tej sprawie jednak nie było – podkreśli sędzia Siwek.

Zaznaczył jednocześnie, że dokumenty wskazują, iż prokurator poświęcała cały swój czas na obowiązki służbowe i pracowała nawet w weekendy. Sędzia wskazał jednocześnie, że prokurator zarządzał swoim czasem w sposób nieodpowiedni, skoro nie dążyła do zmiany podziału czynności.

Jak wyjaśnił sędzia Siwek w uzasadnieniu, naruszenie prawa miało charakter rażący i oczywisty. – Negatywne konsekwencje wynikają dla stron postępowania i dla wizerunku prokuratury – skwitował.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.