Pamiętam swoje zdziwienie, gdy pierwszy raz przyszło mi dyskutować z papieżem polskiej publicystyki liberalnej (libertariańskiej?) Witoldem Gadomskim. Publicysta „Gazety Wyborczej” przyszedł na radiowe nagranie z kołczanem pełnym strzał. I co rusz robił z nich użytek.
Wyliczał, o ile wzrosła liczba telewizorów, artykułów kuchennych czy ton mięsa, które może sobie za swoje roczne zarobki kupić nawet przeciętnie sytuowany Polak. To był – jego zdaniem – koronny dowód na to, że w Polsce kapitalizm nam się udał jak złoto. A nie dostrzegają tego tylko ślepcy, ograniczeni albo socjaliści. A najpewniej łączący te wszystkie przywary.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.