Buczek: Prywatyzacyjna schizofrenia

Piotr Buczek
Piotr Buczek, zastępca kierownika działu Dziennik DGP / fot. Bartlomiej Molga
2 lipca 2014

Ile fikcji w prywatyzacji, ile biznesu, a ile polityki w firmach z udziałem Skarbu Państwa? – chciałoby się spytać na wieść, że resort skarbu zabiera się do mobilizowania narodowych, acz częściowo sprywatyzowanych, czempionów do wspólnego działania. Koncepcja, żeby potężne firmy razem robiły interesy, ma sens. Pod ideą, że narodowy majątek trzeba wykorzystywać optymalnie, każdy się podpisze. Ale czy musi się to odbywać pod ministerialnymi auspicjami?

Ileż emocji i nieoficjalnych wątpliwości menedżerów wysokiego szczebla w wielkich spółkach, w których udziały ma Skarb Państwa, budziły projekty dotyczące współpracy przy poszukiwaniu gazu w pokładach łupków czy przy inwestycjach energetycznych. Były i spektakularne dymisje. Ale właściciel ma swoje prawa. Zrobi, co zechce, weźmie tyle dywidendy, ile potrzebuje, postawi do pionu management, który jest na jego, państwowym garnuszku.

Pozostało 57% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.