Komentarz redakcji: Błogosławiony konserwatyzm

Paweł Rożyński
Paweł RożyńskiDGP
9 sierpnia 2010

Polskie banki okazały się tradycyjne, wręcz siermiężne. Zarabiały na prostych lokatach, kredytach i ROR-ach. Także Polacy podchodzili do banków oraz ich produktów z rezerwą.

Inaczej było na Zachodzie, gdzie kilka lat temu instytucje finansowe rzuciły się na skomplikowane instrumenty, potencjalne źródło magicznych wręcz zysków. Rozdawały też kredyty na prawo i lewo, nawet ludziom mieszkającym w domkach z tektury. Kredyt na nowy murowany? Proszę bardzo. I wtedy przyszedł kryzys i państwa musiały ratować swoje jakże innowacyjne banki przed bankructwem. Nasze zaś, niezatrute toksycznymi aktywami, dalej przynosiły i przynoszą pokaźne zyski. Zagraniczni właściciele nie ośmielili się drenować ich z pieniędzy, by ratować spółki matki, bo nikt rozsądny nie zarzyna kury znoszącej złote jajka.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.