Okupacyjne władze Krymu ogłosiły stan wyjątkowy po serii ukraińskich ataków na infrastrukturę półwyspu. Decyzja weszła w życie o godz. 13 czasu lokalnego, czyli o godz. 12 czasu polskiego, i ma obowiązywać do czasu „poprawy sytuacji”. Według władz okupacyjnych dodatkowe uprawnienia mają pomóc w szybkim rozwiązaniu problemów, które dotyczą codziennego funkcjonowania półwyspu.
Na Krymie występują przerwy w dostawach prądu, zakłócenia w dostawach wody, niedobory paliwa i ograniczenia w ruchu kolejowym. Przy wjeździe na Most Krymski od strony półwyspu utworzyła się kolejka licząca prawie 2 tys. pojazdów. Wcześniej Radio Swoboda i projekt „Schemy” informowały, że na zdjęciach satelitarnych Planet Labs z 24 czerwca widać wielokilometrowy zator, w którym stało ok. 1,5 tys. samochodów.
Stan wyjątkowy na Krymie po ukraińskich atakach
Stan wyjątkowy został wprowadzony w sytuacji, w której okupowany półwysep mierzy się jednocześnie z kilkoma problemami: awariami energetycznymi, niedoborami paliwa, zakłóceniami w dostawach wody oraz ograniczeniami w transporcie. Władze okupacyjne przekonują, że potrzebują większych uprawnień, aby szybciej reagować na skutki ukraińskich ataków dronowych.
Decyzja ma charakter bezterminowy. Ma obowiązywać do czasu, gdy sytuacja na półwyspie ulegnie poprawie. W praktyce oznacza to możliwość podejmowania nadzwyczajnych działań administracyjnych w związku z problemami, które bezpośrednio wpływają na transport, zaopatrzenie i funkcjonowanie podstawowych usług.
Most Krymski i prawie 2 tys. aut w kolejce
Największe utrudnienia dotyczą Mostu Krymskiego, który pozostaje kluczowym połączeniem między Rosją a okupowanym półwyspem. Przy wjeździe na przeprawę od strony Krymu utworzyła się kolejka licząca prawie 2 tys. pojazdów. To więcej niż wynikało z wcześniejszych danych opartych na zdjęciach satelitarnych Planet Labs, które wskazywały na ok. 1,5 tys. samochodów.
Onet podał, że zdjęcia satelitarne z 24 czerwca, opublikowane przez projekt „Schemy” Radia Swoboda, pokazywały wielokilometrowy zator przed mostem. Przeprawa ma dla Rosji znaczenie strategiczne, ponieważ umożliwia transport ludzi, paliwa, sprzętu i zaopatrzenia na Krym. Każde ograniczenie ruchu uderza więc zarówno w mieszkańców i osoby próbujące opuścić półwysep, jak i w rosyjską logistykę.
Business Insider, powołując się na zdjęcia satelitarne, opisywał również rosyjskie próby maskowania mostu za pomocą zasłon dymnych. Rosja traktuje przeprawę jako jeden z najważniejszych i najbardziej narażonych obiektów infrastrukturalnych w regionie.
Przerwy w dostawach prądu, wody i paliwa
Na samym półwyspie potwierdzono poważne problemy z zaopatrzeniem w energię i paliwo. Reuters podał, że w Sewastopolu rosyjskie władze okupacyjne wprowadziły czasowe ograniczenia w dostawach prądu dla gospodarstw domowych. Według rosyjskiego gubernatora Michaiła Razwożajewa decyzja miała zapobiec przeciążeniu systemu energetycznego.
Agencja informowała również o ograniczeniach w sprzedaży paliwa prywatnym kierowcom oraz o skróceniu działania części usług publicznych, transportu, sklepów, kawiarni i oświetlenia ulicznego. Associated Press opisała z kolei wstrzymanie sprzedaży benzyny dla ludności cywilnej po nasileniu ukraińskich ataków na rosyjską infrastrukturę paliwową. Według AP paliwo miało zostać zarezerwowane przede wszystkim na potrzeby władz i służb.
Do problemów paliwowych i energetycznych doszły również zakłócenia w dostawach wody. W połączeniu z ograniczeniami kolejowymi oraz kolejką przed Mostem Krymskim pogłębia to problemy komunikacyjne i zaopatrzeniowe na półwyspie.
Plan izolacji Krymu i uderzenia w infrastrukturę
Ukraina oficjalnie ogłosiła plan „izolacji Krymu” i nasiliła ataki na infrastrukturę transportową, paliwową oraz energetyczną. Celem tych działań są obiekty, które umożliwiają Rosji utrzymywanie dostaw na okupowany półwysep.
The Guardian opisywał ukraińskie działania jako próbę zwiększenia kosztów rosyjskiej okupacji i ograniczenia zdolności Moskwy do utrzymywania Krymu jako zaplecza wojennego. Instytut Studiów nad Wojną wskazywał, że uderzenia w mosty, linie kolejowe i infrastrukturę transportową mają znaczenie operacyjne, ponieważ utrudniają rosyjskie zaopatrzenie na okupowanym południu Ukrainy oraz na Krymie.
W czwartek prezydent Ukrainy zatwierdził także 40-dniową operację SBU, której celem ma być zwiększenie presji na Moskwę i zmuszenie Rosji do zakończenia wojny. Decyzja wpisuje się w szerszą kampanię działań wymierzonych w rosyjskie zaplecze wojskowe i logistyczne.
Promy w Kerczu, pociągi i korytarz lądowy
Według Onetu problemy nie ograniczają się do Mostu Krymskiego. Portal podał, że utrudniony jest także transport morski, a przeprawa promowa w Kerczu przestała działać. Pojawiły się również informacje o uszkodzeniu części promów podczas ukraińskiego ataku z 21 czerwca.
Rosyjskie władze okupacyjne miały też ograniczyć liczbę połączeń kolejowych i zapowiedziały kończenie części kursów w Kerczu. Dalsza podróż miałaby odbywać się autobusami. Przy niedoborach paliwa takie rozwiązanie może dodatkowo utrudnić wyjazd z półwyspu i organizację transportu zastępczego.
Rosyjskie władze okupacyjne wobec kryzysu na Krymie
Rosyjskie władze okupacyjne przedstawiają ograniczenia jako działania techniczne i porządkowe. W komunikatach pojawiają się argumenty o konieczności ochrony systemu energetycznego, zapewnienia paliwa służbom oraz utrzymania podstawowego działania transportu.
Dla mieszkańców i osób przebywających na półwyspie oznacza to jednak konkretne utrudnienia: trudniejszy wyjazd przez Most Krymski, mniejszą dostępność paliwa, możliwe przerwy w dostawach prądu i wody oraz mniej przewidywalny transport kolejowy i autobusowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu