Pułapka wysokich zarobków. Polacy zarabiają więcej, ale pracują na granicy wytrzymałości

Kobieta siedzi przy komputerze i zerka w prawą stronę
Polacy zarabiają więcej, ale pracują na granicy wytrzymałościShutterstock
dzisiaj, 14:17

Wysoka pensja to skuteczna tarcza przed stresem? Nic bardziej mylnego. Najnowsze dane pokazują, że polski rynek pracy zmaga się z cichą epidemią. Co trzeci pracujący Polak czuje psychiczne wycieńczenie, a luksusowe zarobki zamiast pomagać, często tylko potęgują problem.

Pogoń za sukcesem zawodowym w Polsce zaczyna zbierać bolesne żniwo. Choć stan naszych kont bankowych systematycznie rośnie, zdrowie psychiczne dramatycznie na tym cierpi. Z raportu przygotowanego przez firmę Amilon wyłania się niepokojący obraz: aż 32,9% zatrudnionych nad Wisłą zmaga się z permanentnym zmęczeniem lub dostrzega u siebie wyraźne sygnały wypalenia zawodowego. Co gorsza, co piąty pracownik (21,2%) mówi wprost: „Jestem na skraju wyczerpania”.

Złote kajdanki. Dlaczego podwyżka nie leczy z wypalenia?

Intuicja podpowiada, że lepsze pieniądze rekompensują trud włożony w obowiązki. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna. Brak perspektyw na finansowy awans to marginalny problem – jako główne źródło frustracji wskazuje go zaledwie co dwudziesty badany (5,1%).

Prawdziwym generatorem kryzysu jest toksyczny koktajl złożony z natłoku zadań oraz nieubłaganie uciekającego czasu (22,7%). Na liście grzechów głównych polskich biur znajdują się także:

  • Zawyżone, nierealne oczekiwania szefostwa (13,7%),
  • Chaos w strukturach i brak jasnych wytycznych (10,5%),
  • Ignorowanie wysiłków pracownika i brak zwykłego „dziękuję” (9,3%).

Wypalenie uderza w najbogatszych: Statystyki demolują mit, że bogaci mają łatwiej. Wśród osób zarabiających powyżej 15 tysięcy złotych netto, syndrom chronicznego zmęczenia deklaruje aż 43,8% badanych. W grupie z zarobkami 13–15 tysięcy złotych ten odsetek jest niemal identyczny (42,9%).

Eksperci ostrzegają, że wyższe stanowisko to często po prostu większa presja i brak czasu na oddech. Pieniądze dają poczucie stabilizacji, ale nie zregenerują organizmu, który działa na rezerwach.

Podstępny wróg. Nie wiemy, kiedy kończy się zwykłe zmęczenie

Najbardziej alarmujący jest fakt, że Polacy zatracili zdolność samooceny. Blisko 35% ankietowanych nie potrafiło jasno określić, w jakiej kondycji psychicznej się znajduje. Zmęczenie po ciężkim tygodniu mylimy z głębokim, wielomiesięcznym kryzysem.

Karol Ziółkowski z Amilon zauważa, że pracownicy potrafią przez długi czas maskować swoje problemy: chodzą na spotkania, realizują projekty i udają, że wszystko jest w porządku. Przełożeni dostrzegają dramat dopiero wtedy, gdy pracownik całkowicie się załamuje, choć proces ten gniótł go od środka od wielu miesięcy.

Owocowe czwartki to za mało. Czego naprawdę potrzebują pracownicy?

Wiele przedsiębiorstw próbuje gasić pożar modnymi benefitami czy pakietami medycznymi. To jednak działania wyłącznie fasadowe. Jak podkreśla Monika Grządziela z W&W Consulting, nowoczesny biznes musi zrewidować swoje podejście do bezpieczeństwa w pracy.

BHP to już nie tylko kask i ergonomiczne krzesło. To przede wszystkim bezpieczeństwo psychologiczne i organizacyjne:

  • Klarowny podział odpowiedzialności,
  • Liderzy, którzy potrafią słuchać,
  • Kultura organizacyjna oparta na empatii, a nie na wyciskaniu z ludzi maksimum normy.

Programy wellbeingowe mają sens tylko wtedy, gdy stanowią element głębszej strategii, a nie próbę przypudrowania organizacyjnego chaosu. Jeśli firmy nie zaczną działać wyprzedzająco, polski rynek pracy czeka potężny kryzys efektywności.

Agnieszka Mościcka-Teske: Wypalenie zawodowe nie musi być złe! [WYWIAD]

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png