Miłosz: Modernizacja armii zamieciona pod dywan

Maciej Miłosz
Maciej MiłoszMedia / mat. prasowe
14 listopada 2018

Zaczęło się całkiem nieźle. Pod koniec marca, nieco ponad dwa miesiące po objęciu funkcji ministra obrony, Mariusz Błaszczak podpisał umowę na dostarczenie zestawów Patriot. To kluczowy system dla obrony polskiego nieba. Podstawa, o którą wojskowi dopominają się od lat. I choć tak naprawdę Błaszczak niejako spił tylko śmietankę, bo przyszedł na gotowe (najważniejsze negocjacje przeprowadzono za czasów duetu Macierewicz – Kownacki, a rozmowy toczyły się jeszcze wcześniej), to jednak on w świetle kamer umowę podpisał

Problem w tym, że patrioty kupowane w ramach programu Wisła to kluczowy, ale nie jedyny zakup, którego potrzebuje Wojsko Polskie. O farsie z zakupem śmigłowców napisano już wiele, ostatni rozdział to niedawne przełożenie terminu składania ofert na cztery śmigłowce do zwalczania okrętów. W sumie różnych „śmigieł” miało być 50.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.