Wszyscy potrzebują bodźców, politycy też. A ja nie jestem przeciwnikiem rządu, tylko merytorycznym przeciwnikiem złych działań – mówi Leszek Balcerowicz.
Stał się pan jednoosobowym adwersarzem rządu. Ostatnio pełno pana w mediach. Co się stało?
Ależ ja nie planuję, że dziś będzie mnie mało w mediach, a jutro stanę się gwiazdą. Jeżeli coś niedobrego dzieje się w życiu publicznym, staram się reagować. I próbuję to robić z maksymalną skutecznością.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.