Zbigniew Parafianowicz: Zielona wyspa i ciemnogród zamieniają się miejscami

Zbigniew Parafianowicz, kierownik działu zagranicznego
Zbigniew Parafianowicz, kierownik działu zagranicznegoDGP
17 lutego 2011

O Viktorze Orbanie mówi się, że targnął się na prawa obywateli i przedsiębiorców. Węgierski premier pokazuje tymczasem, jak wyprowadzić kraj z kryzysu. Premier polski tego nie potrafi.

Polak – obywatel zielonej wyspy z doskonałym PR w Unii. Węgier – mieszkaniec wstecznego ciemnogrodu walczącego z mediami, gejami i nakładającego podatki na zagraniczne koncerny. Jednak zielona wyspa właśnie traci swoją dobrą prasę i pięć minut na poukładanie spraw gospodarczych. Premier ciemnogrodu zaś pokazuje, jak mimo ostracyzmu niemal całego postępowego świata konsekwentnie wyprowadzać kraj z zapaści.

Polsce Unia Europejska przypomniała wczoraj, że termin, do którego należy zbić deficyt budżetowy poniżej 3 proc., nie będzie przesunięty. Rok 2012 pozostaje nieprzekraczalny. Z kolei rządzący na Węgrzech bigot Viktor Orban poinformował w poniedziałek, że w jego kraju deficyt spadnie do poziomu 3 proc. PKB już w tym roku. Obecne 3,9 proc. pozycjonuje Węgry na poziomie Danii i Holandii. Polska natomiast może się pochwalić deficytem na poziomie 7,9 proc. I kolejnymi deklaracjami, że oszczędzać nie musi, bo rząd nie jest od oszczędzania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.