Autopromocja

Niemiecka gra o wpływy w Europejskim Banku Centralnym

28 kwietnia 2011

Berlin zgodzi się na Włocha w Europejskim Banku Centralnym w zamian za wzmocnienie w nim pozycji głównego ekonomisty z Niemiec. Wcześniej Mario Draghiego otwarcie poparli Nicolas Sarkozy i Silvio Berlusconi

Jesienią szefem EBC zostanie najpewniej kierujący obecnie Banca d’Italia Mario Draghi. Porozumienie włosko-francuskie w tej sprawie to porażka Niemiec. Jak pisze „Financial Times Deutschland”, Angela Merkel poprze Włocha w czerwcu w zamian za rekompensatę. Berlin zakulisowo negocjuje wzmocnienie pozycji osoby nr 2 w EBC – czyli głównego ekonomisty, Niemca Juergena Starka. I oczekuje dalszych ustępstw ze strony państw strefy euro w sprawie zacieśniania dyscypliny finansowej.

Czarny koń z Włoch

63-letni ekonomista urósł do roli murowanego kandydata, po tym jak we wtorek w Rzymie wspólnie i otwarcie poparli go premier Włoch Silvio Berlusconi i prezydent Francji Nicolas Sarkozy. – Nie jesteśmy za Draghim dlatego, że jest Włochem, lecz z powodu jego wysokich kwalifikacji – oznajmili obaj przywódcy. Za pomocą takiego (najprawdopodobniej niekonsultowanego na forum strefy euro) posunięcia tandem francusko-włoski zaszachował Niemców. Berlin był dotąd sceptyczny wobec Draghiego i sygnalizował, że w momencie najgłębszego kryzysu w strefie euro na czele EBC nie powinien stać bankowiec wywodzący się z zadłużonego południa kontynentu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.