Problem Fiata w Polsce to nie kryzys, ale polityka. Nie opłaca się wspierać koncernów

Całkowita produkcja aut w Polsce (tys.)
Całkowita produkcja aut w Polsce (tys.)DGP
18 grudnia 2012

Planowane zwolnienie jednej trzeciej załogi w polskiej fabryce Fiata to wcale nie – jak tłumaczy sam koncern – efekt kryzysu na rynku motoryzacyjnym. Decyzję w tej sprawie podjęli politycy, a nie firmowi księgowi. I to już kilka lat temu. Oni też mogą doprowadzić do tego, że za parę lat Fiat całkowicie wyniesie się z Polski

Obiektywnie patrząc, zamiast zwalniać, tyski zakład Fiata powinien właśnie przeprowadzać rekrutację nowych pracowników, zwiększać produkcję i poprawiać wyniki finansowe. Należy bowiem, co wielokrotnie przyznawali i sami Włosi, i niezależne organizacje międzynarodowe, do najbardziej rentownych i prowadzi najlepszą pod względem jakości produkcję w całym koncernie. A to przecież atuty, które powinny decydować o sukcesie i gwarantować dalszy rozwój. Dlaczego więc tak nie jest? Winnych szukać należy wśród polityków – zarówno włoskich, jak i polskich. O ile tym pierwszym w ostatnich latach zaczęło bardzo zależeć na Fiacie, o tyle drudzy nie robią nic, aby go u nas zatrzymać. W dodatku niedawno odszedł wpływowy Włoch, który stał po naszej stronie i z którego zdaniem liczono się w Turynie – Enrico Pavoni, wieloletni prezes Fiat Auto Poland. Nie jest przypadkiem, że cięcia w zatrudnieniu i produkcji koncern ogłosił miesiąc po jego śmierci.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.