Nie wiem, czy mieli państwo okazję jeść świeżą, zabraną prosto z wędzarni wędlinę? Ja miałem i gdyby mi ktoś powiedział, że takie mięso jest szkodliwe dla zdrowia, to bym go wyśmiał. Teraz jednak się okazuje, że mniej więcej coś takiego oznajmili unijni urzędnicy. Ich zdaniem taka wędlina zawiera za dużo jakiejś substancji, o której nigdy nie słyszałem, i dlatego trzeba się pożegnać z tradycyjnie przygotowywanymi wędlinami.
Oczywiście to zalecenie nie dotknie osób, które przygotowują mięso według tradycyjnych receptur i sposobów na własne życzenie. Dotknie za to firmy, które postawiły na stare receptury i które coraz lepiej radziły sobie na polskim i unijnym rynku. Część z nich będzie musiała zrezygnować z produkcji niektórych wędlin, inne zaś liczą się z zamknięciem biznesu.
Można uznać, że doszło do takiej sytuacji przez błąd branży. Że nie zwróciła uwagi na to, co przygotowują unijni urzędnicy, i obudziła się dopiero teraz, kiedy do wejścia nowych wyśrubowanych norm zostało ledwie parę miesięcy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.