Branża już liczy straty. W niektórych przypadkach to kilkadziesiąt tysięcy złotych tygodniowo.
– Od soboty uruchomiliśmy dowóz do klienta. Dostarczamy kawę i przekąski rowerem. Jeśli odległość jest większa, korzystamy z samochodu – mówi właściciel klubokawiarni w Łodzi. Ale i tak notuje spadki sprzedaży. – Utarg w sobotę zwykle sięga kilku tysięcy złotych. W ostatnią mieliśmy go na poziomie kilkuset złotych. Jeśli sytuacja utrzyma się dłużej, nie będą miał z czego zapłacić pracownikom. Składki, które powinienem odprowadzić do ZUS, pochłoną połowę moich oszczędności na koncie. Liczę na szybkie uruchomienie pakietu pomocowego przez rząd – dodaje.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.