Nie wiadomo, na jakich zasadach na rynek trafią dziesiątki tysięcy państwowych automatów do gier. Za to te zarekwirowane zaczynają coraz więcej nas kosztować
Od momentu obowiązywania nowej ustawy hazardowej przez cały kraj przetaczają się kontrole Krajowej Administracji Skarbowej. KAS miejsce po miejscu, lokal za lokalem szuka nielegalnych automatów (tzw. jednorękich bandytów). Tylko w ciągu pierwszego miesiąca przeprowadziła 678 takich kontroli w miejscach, w których wcześniej stwierdzano naruszanie prawa. Zatrzymano 2375 nielegalnych automatów. Niedużo, jeśli wziąć pod uwagę, że w całym kraju mogło ich być nawet 50–60 tys. W magazynach w województwach kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim zlokalizowano aż 11 tys. takich maszyn.
– Bardzo dobrze, że z rynku znikają nielegalne automaty. Ale co się z nimi dzieje? Gdzie i jakim kosztem są przechowywane? Szykujemy właśnie interpelację, by dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja – mówi nam poseł Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.