Liczymy na to, że Polsce przypadnie 120-130 mld zł z unijnego programu pożyczek na obronność SAFE - powiedział w Brukseli minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Fundusze mają wesprzeć produkcję m.in. pojazdów minowania narzutowego Baobab, które mają stać się marką rozpoznawczą Polski.
"To byłaby wielka pula, gdybyśmy mogli skorzystać z takich środków" - ocenił Kosiniak-Kamysz, który w piątek przewodniczy w Brukseli spotkaniu ministrów obrony państw członkowskich UE. Zapytany o to, jaki polski sprzęt wojskowy skorzysta na nowych pożyczkach, wymienił m.in. Baobab, przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun, samobieżną armatohaubicę Krab i bojowy wóz piechoty Borsuk. "Ta lista jest bardzo długa" - dodał.
Kraje członkowskie mają w środę udzielić zgody na zaproponowany przez KE tekst rozporządzenia ustanawiającego program pożyczkowy na obronność SAFE w wysokości 150 mld euro. Jak potwierdziły PAP źródła unijne, kompromisowa wersja tekstu ma uwzględniać warunki korzystne dla polskiego przemysłu.
W tym kontekście polski minister wymienił m.in. zakwalifikowanie do programu pożyczek zakupów dokonanych już w przeszłości i korzystniejsze zapisy dotyczące finansowania produktów obronnych z krajów trzecich, w tym z USA i Korei Południowej.
"Te warunki od momentu, kiedy rozpoczynaliśmy negocjacje dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, zmieniły się diametralnie na korzyść (Polski). Dlatego wierzę, że to wszystko jest możliwe" - oznajmił Kosiniak-Kamysz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu