Byłą pierwszą damę kuszą korzystne sondaże, ale są one inspirowane przez zaplecze Donalda Trumpa, który sądzi, że po raz drugi też by ją pokonał
fot. Jewel Samad/AFP/East News
Można zaryzykować tezę, że Hillary z jej przeszłością i wizerunkiem utrwalonym w mediach społecznościowych jest niewybieralna
Kampania w obozie amerykańskich demokratów znalazła się w impasie. Dotychczasowy lider wyścigu o partyjną nominację Joe Biden wyraźnie słabnie. Nie z powodu plotek o jego ewentualnych naciskach na władze Ukrainy, gdy był wiceprezydentem, ale dlatego, że coraz gorzej radzi sobie w debatach i nie jest w najlepszej formie fizycznej. Partyjna lewica jest podzielona między senatorów Berniego Sandersa i Elizabeth Warren. Idol centrystów, odwołujący się do chrześcijańskich wartości burmistrz South Bend w Indianie Pete Buttigieg nie może przebić szklanego sufitu 8 proc., a kampania kobiecej wersji Baracka Obamy, czyli senator Kamali Harris, jest w kompletnej rozsypce. Kandydatka zaczęła zwalniać personel.
Tymczasem telewizja Fox News opublikowała sondaż, z którego wynika, że gdyby Hillary Clinton włączyła się teraz do wyścigu, miałaby szansę na nominację. Była szefowa amerykańskiej dyplomacji nie dość, że nie zaprzeczyła takiej wersji, to jeszcze zaktywizowała się w ostatnich dniach. W poniedziałek była w Denver z okazji promocji swojej nowej, napisanej wraz z córką Chelsea książki pod tytułem „The Book of Gutsy Women” (Książka nieustraszonych kobiet) i zabrała głos na temat bieżącej kampanii wyborczej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.