Zostajemy na kolejną herbatkę

24 października 2019

Brytyjscy posłowie uznali, że nie chcą przepychać całej związanej z brexitem legislacji w czasie krótszym niż zajmuje wybieranie z żoną kanapy

Kiedy politycy chcą podkreślić powagę sytuacji, czasem deklarują, że alternatywą jest bohaterski zgon. Stąd dawno, dawno temu polską politykę elektryzowało hasło „Nicea albo śmierć”. Sprawy europejskie wywołują skrajne emocje nie tylko nad Wisłą. Od paru miesięcy również brytyjski premier zapowiada, że alternatywą dla rozwodu Zjednoczonego Królestwa z Unią z końcem października jest właśnie grób.

Boris Johnson zadeklarował, że wolałby zdechnąć w rowie niż ubiegać się u partnerów z UE o kolejne opóźnienie brexitu. Po wtorkowej sesji w Izbie Gmin nie omieszkał wypomnieć mu tego czołowy eurosceptyk Jej Królewskiej Mości Nigel Farage, podkreślając, że skoro rozwodu pod koniec miesiąca nie będzie, to pora, żeby premier zrobił, co zapowiedział.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.